3/31/2009

w Tej chwili..



"Wolność nie polega na robieniu tego, na co się ma ochotę, tylko na chceniu tego, co się robi, to znaczy - na pełnej odpowiedzialności za własne czyny."

cos dla Ciebie..

WŁAŚNIE W TEJ CHWILI:

* Ktoś jest z ciebie bardzo dumny.
* Ktoś myśli o tobie serdecznie.
* Komuś na tobie zależy.
* Ktoś za tobą bardzo tęskni.
* Ktoś chce ci o czymś opowiedzieć.
* Ktoś chce z tobą być.
* Ktoś ma nadzieję, że nie masz kłopotów.
* Ktoś jest wdzięczny za pomoc, której udzieliłeś/łaś.
* Ktoś chce potrzymać ciebie za rękę.
* Ktoś ma nadzieję, że wszystko jakoś się ułoży.
* Ktoś chce żebyś był/a szczęśliwy/a.
* Ktoś pragnie twojej obecności.
* Ktoś nie może się doczekać, żebyś w końcu ją/jego znalazł/znalazła.
* Ktoś cieszy się z twoich sukcesów.
* Ktoś chce ci coś podarować.
* Ktoś myśli, że ty JESTEŚ darem.
* Ktoś ma nadzieję, że nie jest ci za zimno lub za gorąco.
* Ktoś chce ciebie uścisnąć.
* Ktoś ciebie kocha.
* Ktoś podziwia twoją siłę.
* Ktoś chce się tobą zaopiekować.
* Ktoś uśmiecha się myśląc o tobie.
* Ktoś chce popłakać sobie na twoim ramieniu.
* Ktoś marzy o spotkaniu z tobą.
* Ktoś chce bawić się z tobą do rana.
* Ktoś chce dzielić z tobą swoje życie.
* Ktoś myśli, że jesteś jedyny/jedyna na świecie.
* Ktoś chce ciebie chronić.
* Ktoś zrobiłby dla ciebie wszystko.
* Kogoś bardzo obchodzisz.
* Ktoś prosi ciebie o wybaczenie.
* Ktoś jest wdzięczny za twoje wybaczenie.
* Ktoś chce się z tobą pośmiać.
* Ktoś pamięta o tobie.
* Ktoś chce ciebie wysłuchać.
* Ktoś podziwia twoją mądrość.
* Ktoś chciałby, żebyś teraz z nim/nią był/była.
* Ktoś modli się za ciebie gorąco.
* Ktoś dziękuje Bogu za twoją obecność w jego/jej życiu.
* Ktoś potrzebuje wiedzieć, że kochasz ją/jego bezwarunkowo.
* Ktoś czeka na twoją radę.
* Ktoś chce ci powiedzieć, jak bardzo mu/jej na tobie zależy.
* Ktoś myśli o tobie dzień i noc.
* Ktoś chce ci opowiedzieć swój sen.
* Ktoś jest ci wdzięczny.
* Ktoś chce cię wziąć w ramiona.
* Ktoś pragnie, abyś ty wziął/wzięła ją/jego w ramiona.
* Ktoś ceni twoją duszę.
* Komuś się śnisz.
* Ktoś chciałby dla ciebie zatrzymać czas.
* Ktoś dziękuje Bogu za twoją przyjaźń i miłość.
* Ktoś chciałby ciebie lepiej poznać.
* Ktoś nie może się doczekać, aby się z tobą zobaczyć.
* Ktoś kocha ciebie za to kim jesteś.
* Ktoś chce podzielić się z tobą swoim marzeniem.
* Ktoś uwielbia być w twoim towarzystwie.
* Ktoś chce się do ciebie przytulić.
* Ktoś kocha twój uśmiech.
* Ktoś chce abyś wiedział/a, że zawsze będzie przy tobie.
* Ktoś potrzebuje wiedzieć, że nigdy go/jej nie opuścisz.
* Ktoś cieszy się, że jesteś jego/jej najlepszym przyjacielem.
* Ktoś cieszy się, że jesteś jej/jego najlepszą przyjaciółką.
* Ktoś chce być twoim przyjacielem.
* Ktoś jest ci bardzo oddany.
* Ktoś marzy o tobie po nocach.
* Ktoś żyje dzięki tobie.
* Ktoś pragnie być przez ciebie zauważony.
* Ktoś chciałby się do ciebie zbliżyć.
* Ktoś chce być przy tobie.
* Ktoś za tobą tęskni.
* Ktoś w ciebie wierzy.
* Ktoś czeka na twoją radę.
* Ktoś potrzebuje twojej opieki.
* Ktoś ufa ci bezgranicznie.
* Ktoś pragnie ciebie całym sercem.
* Ktoś myśli o tobie jak najlepiej.
* Ktoś ciebie szanuje.
* Ktoś potrzebuje twojego wsparcia.
* Ktoś czeka na twój telefon.
* Ktoś potrzebuje twojej wiary w niego/nią.
* Ktoś będzie płakać ze wzruszenia, gdy to przeczyta.
* Ktoś potrzebuje twojej przyjaźni.
* Ktoś słucha piosenki, która ciebie przypomina.
* Ktoś potrzebuje otrzymać od ciebie ten list.....

i dla wszystkich..

3/30/2009

arun i ptaszki..



mysle wiec jestem..jak co rano aro maca i oglada planety przyklejone do drzwi szafki,jako ambasador ziemian juz poznaje kosmos..i przechodzac do okna aby je odlonic krzyczy ko ko,gdzie?pyta mama..ko ko,mama patrzy na sciane a tam indianski lapacz snow ,wypleciony srodek obwieszony ptasimi piorkami..tak masz racje aru to bylo ko ko..i mama pomyslala jaki madry i spostrzegawczy ten nasz synek..i jak potrafi zaskoczyc i rozbawic mame i tate kazdego dnia czyms nowym..najcenniejszy skarb domu..kocha ptaki,nasladuje wrony kra kra..a ja staram sie nasladowac jego..dziecinna ciekawosc swiata..

3/26/2009

edith piaf..


przez ostatnie dwa wieczory ogladalismy historie zycia wrobelka..pieknie zrobiony film..wart zatopienia sie w nim po uszy..i ta piosenka..




nie, nic a nic, nie, nie żałuję niczego
ani dobra, które mi uczyniono, ani zła,
już jest mi wszysko jedno

nie, nic a nic, nie, nie żałuję niczego
to spłacone, zamiecione, zapomniane,
nie obchodzi mnie przeszłość

rozpaliłam ogień moimi wspomnieniami
moje troski, moje przyjemności, juz ich nie potrzebuję

wymiecione miłości i drżenie ich głosu
wymiecione na zawsze, zaczynam znów od zera

nie, nic a nic, nie, nie żałuję niczego
ani dobra, które mi uczyniono, ani zła,
juz jest mi wszystko jedno

nie, nic a nic, nie, nie żałuje niczego
bo moje życie, moje radości zaczynają się dziś z tobą


Niczego nie żałuję - Edith Piaf / La Mome

„Całe jej życie to zemsta za upiorną młodość”, mawiał jej przyjaciel, dyrektor Olimpii, Bruno Coquatrix. Jej matka, pochodząca z Kabylii (Algieria), nie chce o niej słyszeć, a ojciec nie może się nią zajmować. Mała Edith Giovanni Gassion spędza pierwsze lata życia u babki, właścicielki podejrzanego hoteliku w Normandii, dopóki ojciec, wędrowny „człowiek-guma” nie zabierze jej w trasę, by zbierała pieniądze pod koniec jego występów. Niezwykły los tej maleńkiej kobiety, która stała się największą damą francuskiej piosenki.

obsada: Marion Cotillard, Sylvie Testud, Pascal Greggory, Gerard Depardieu, Emmanuelle Seigner
twórcy: reżyseria: Olivier Dahan, scenariusz: Olivier Dahan, Isabelle Sobelman, Olivier Raoux
zdjęcia: Tetsuo Nagata, muzyka: Christopher Gunning
szczegóły: dramat, Francja, 2007, 140 min

i dzisiaj marek kupil mi kejta,moj wlasny zolty latawiec..2,5 metra komorowka,ale ciaga niezle..yupi..o desce nawet nie mysle..trzeba opanowac najpierw latawca,potem decha ,kask i jazda po plazy..aaa..oo dowiedzialam sie przed chwila ,ze bedzie moj jak zdam terotyczny egzamin na prawko ...buu

3/25/2009

maniana..



dzisiaj arek porysowal sciane olowkiem,swoje pierwsze arcydzielo uwiecznil na kawalku sciany przy lodowce i przy swoim foteliku,mama w tym czasie myla naczynia a olowek znaleziony przez tate podarowany dzien wczesniej..w tamtym tygodniu pogryzl gpsa tacie tak ze oderwal cala prawie gume i juz nie jest gps wodoszczelny raczej..maniana na chacie i bandyctwo..tak jak pocoyo,uczymy sie hiszpanskiego przed wyprawa i podobni do siebie sa takze z arkiem,manian maniana..raczki do tylu w skrzydelka i do przodu leci i nie patrzy pod nogi..ktora mama tego nie zna..a wiec przedstawiamy wam pocoyo we wlasnej osobie ..



i mama ogarnela swoj pierwszy patronat medialny,udalo sie jeszcze trzeba sie napisac,ale jest..magazyn rowerowy bikeboard..tata ogarnia przyczepke arkowi..no nic spadam do kuchni,zupa kapusniak i kotlety kalafiorowe z kielkami brokula i salata musztardowa czeka do wykonania..aha no i jak wiosna to wiosna..po zimie czyli przemianie wody-nerki trzeba by zeby zreperowac lub chocby na przeglad pojsc ,o wlosy i paznokcie zadbac ,bo zima te nerki nam nadwyreza,a teraz wiosna doszla to watroba po zimie przeciazona i skonana..ratunek w kwasnych rzeczach..kapusniak,ogorkowa,zurek,kielki wlasnego wysiewu zamiast szklarniowych nowalijek,kefir itd..na wlosy i pazury,to drozdze piwne,skrzyp polny..wzmocnic sie mozna poranna szklanka zaparzonej pokrzywy i wieczorkiem magnezik(mg plus wapn najlepiej wchodzi 2:1)lepiej sie wstaje nocnym markom a poranne ptaszki pozeraja w poludnie zeby funkcjonowac jeszcze z wieczora,a drozdze to moze byc levitan lub dromin..dodalabym bodymax,bo sprawdzony(spora czesc to zen-szen)po 3 miesiacach przerwa ,bo mozna zapalenia pecherza dostac,przkrwienie miednicy mniejszej czyli caly dol,staly partner do tego tez potrzebny :)mleczko pszczele oraz chlorelle tez polecam..to do dziela i do kuchnii..



arek tanczy do takich bitow najchetniej ;)


Bob Sinclar - Together



Robert Miles - Children

3/22/2009

kolos za wyczyn roku 2oo8..


jest jest..nagroda dla marka i czapy za mt.logan ,lodowce i splyw..juz sie obrazilam na marka ze nie oddzwania do nas po paru telefonach..weszlam na strone miasta gdyni a tam relacja z kolosow na biezaco..i zobaczylam i uslyszalam jak marek dostaje statuetke na wlasne oczy te pare kilometrow i hektarow dalej przez lacza..mialam zobaczyc..zamurowalo mnie jak i marka pewnie tez,stawialismy na kogos innego..gratulacje ,az sie poryczalam,bo bylo oczywiste ze powinni dostac i znalazla sie dla nich kategoria..ale zostali docenieni ,dzisas jak sie ciesze,chociaz w tej materii troche radosci..tylko czemu nas tam nie bylo klonu!!!tak chcialam jechac buu..za rok to sobie mozna jechac ,nie ma po co..chciala w tym roku ,i moge gratulowac tylko przez telefon..

Free Tibet Expedition 2008: lodowce Ameryki Północnej
Marek Klonowski, Tomasz Mackiewicz

40-dniowa ekstremalna podróż przez dzikie ostępy Alaski i Jukonu. Licząca ok. 400 km trasa wiodła z Zatoki Yakutat przez siedem lodowców aż do źródeł rzeki Chitna, którą Klonowski i Mackiewicz spłynęli pontonem do cywilizacji. Wcześniej na swojej trasie spotkali zaledwie cztery osoby. Zdobyli też „przy okazji” główny wierzchołek Mount Logan (najwyższy szczyt Kanady), wspinając się na niego jako pierwsi w sezonie niepokonaną od dwóch lat trasą East Ridge.

Wyprawa obfitowała w emocje: było szczęśliwe ocalenie z lodowej szczeliny, wpadnięcie w rwący nurt Chitny, marsz we mgle przez lodospady, krytyczne dwa dni bez jedzenia, ale także telefoniczne oświadczyny ze szczytu Mount Logan i ogromna satysfakcja z dokonanego osiągnięcia.





a slub kochani po tych oswiadczynach jak przezyjemy 2012 ..czyli i tak nikt nam go nie udzieli jak cos heh(na pierscionku z 3 sercami i rubinami wygrarewowac recznie sobie zazyczylam mt.logan 2oo8 na pamiatke,raz go nosze raz nie,ale mimo wszystko na razie nie schodzi z palca,ostatnio wbil mi sie w palec podczas pedalowania w gorach pod rekawiczka heh)..zreszta chlopak nie wytrzymuje kazan od surowej dziewczyny,ale jak inaczej wychowac?on mnie w kierunku dobrego zachowywania wsrod ludzi(smoka albo sie lubi albo nie,i zionie ogniem) ,bo wypalam od razu co jest,dlatego przyjaznie sa ale sprzed lat,ludzie jacys nadwrazliwi sa na swoim punkcie jak i ja na swoim..wiec pielegnuje sie swoj ogrodek,oj ja paskuda niedobra :)nie pije nie pali,surowoscia pali..

3/21/2009

wiosna budzi..

coraz lepiej radze sobie z arkiem na rowerze,juz niepewnosc minela i jedzie sie dobrze,moze jeszcze odblaski na fotelik i kask arkowi,bo jezdza jak wariaci w irze,od 3 dni mgla i co 10te moze auto ma wlaczone swiatla..dzisiaj bryknelismy z arem wozkiem na plaze,bo zawody sa kejtowe..mgla i slaby wiatr wiec lekki dol chlopaki maja,porobilam pare fot i polecialam na baze..aru teraz drzemie..jak wstanie polecimy wies dalej na plac zabaw jak wczoraj..arek byl zachwycony harmidrem jaki tam panowal..najbardziej przygladal sie dzieciakom i sie do nich cieszyl..slizgawki i hustawki zeszly na drugi plan..zdecydowanie wolal otwierac bramke na plac i nawiewac stamtad..posprzatalismy letko na bazie,dzisiaj tez cos tam ogarniemy i jedziemy rowerkiem..mama jednak woli gdzies sie wyrwac w weekend,bo plaze ma na codzien to troche ma foszki na tate buu..a wczoraj wiosna astronomiczna sie rozpoczela a ja tak bezwiednie kalendarz przemienilam na lodowce ,bo sie akurat skonczyl,taki fajny eko,z roznymi info ciekawymi nawet z obserwatorium nasa..a dzisiaj slucham w teleexpresie,ze przyszla w koncu hehe..no nam to ptaszki caly czas spiewaja,mieli budowac nowe osiedle naprzeciwko ale na szczescie nasze zostaje dzikosc za oknem i spiew ptakow..i czuje przesilenie wiosenne,nic mi sie nie chce,boli mnie palec u nogi,jak zegne stope..10 min bolu nastepuje i nie mam pojecia co to jest,ni to sciegna,ni to kosc ni paznokiec..zrobie sobie pare sesyjek z akupunktura moze mi wszystko przejdzie,od miesiaca miod manuka z mleczkiem pszczelim,pokrzywa i inne rzeczy,ale i tak padnieta nadal matka polka..

3/19/2009

dieta

Dieta dr Budwig

Założenia:
Twórcą tej diety prozdrowotnej jest dr Johanna Budwig - biochemik z Niemiec. Jej odkrycia (badania nad kwasami tłuszczowymi omega-3 i olejem lnianym) znalazły zastosowanie min. w leczeniu takich chorób jak: choroba Alzheimera, nowotwory, miażdżyca, alergia, dermatozy, depresja. Dieta dr Budwig bazuje na dostarczeniu organizmowi pokarmów bogatych m. in. w tłuszcze omega-3, węglowodany złożone, błonnik i antyoksydanty.(a propos jej badania byly nominowane do nagrody nobla)

Podstawowe zasady diety dr Budwig obejmują następujące zagadnienia:

• Podstawowym tłuszczem w diecie dr Budwig jest olej lniany tłoczony na zimno i nieoczyszczony. Zabronione jest używanie jakichkolwiek rafinowanych bądź uwodornionych tłuszczów (olejów, margaryn, majonezów). Aby osiągnąć skuteczne efekty leczenia, należy bezwzględnie wyeliminować z diety produkty smażone, tłusty nabiał, mięsa,
• Spożywać należy produkty świeże. Potrawy nie powinny być przyrządzane na bazie produktów konserwowanych sztucznie, z dodatkami chemicznymi (np. benzoesan sodu i innych sztucznych dodatków do żywności,

Pasta dr Budwig

• Olej lniany zjadać należy codziennie w postaci tzw. Pasty.

Pastę wykonuje się miksując przez 5 minut olej lniany i chudy biały twarożek

w proporcjach: 5-6 łyżek oleju na 12,5 dkg sera.,

2 łyżki stołowe stosuje w profilaktyce, 2-4 w lekkich schorzeniach, 6 łyżek stołowych w ciężkich przypadkach. Po przyrządzeniu pastę trzeba przechowywać w lodówce. Można ją doprawiać do smaku na ziołami, solą, czosnkiem, papryką, pieprzem. Dr Johanna Budwig zaleca jeść pastę rano razem z muesli, płatkami zbożowymi, łyżką zmielonego siemienia lnianego i utartym jabłkiem) i samodzielnie. Dla osób chorych wskazane jest zjadanie także zmielonego siemienia lnianego.

Produkty zalecane w diecie:

• Ryby morskie ( makrela, dorsz, śledź, tuńczyk) do 200 g dziennie,
• Owoce świeże, w ilości 3 do 4 średniej wielkości porcji dziennie. Owoców nie należy mieszać,
• Warzywa ze szczególnym uwzględnieniem takich warzyw jak brokuły, kapusta, brukselka, marchewka. W przeciwieństwie do owoców warzywa można mieszać,
• Soki owocowe przynajmniej raz dziennie szklankę. Pomiędzy wypiciem soku z owoców cytrusowych a zjedzeniem pasty powinno upłynąć kilka godzin,
• Mleczne produkty ukwaszone (jogurty naturalne, kefiry, maślanka, mleko acidofilne),
• Zboża w postaci pieczywa z pełnego przemiału i płatków nie oczyszczonych,
• Drożdże spożywcze (należy je przed spożyciem zagotować),
• Woda. Wskazane jest pić 2 litry wody dziennie (oczyszczonej mechanicznie filtrami, albo butelkowanej źródlanej, ale nie mineralnej) Płyny (woda i soki) najlepiej spożywać przed posiłkiem.

Produkty dozwolone w diecie:

• Mięso i drób, ale tylko nie przetworzone, niskotłuszczowe, od zwierząt, którym nie podawano karmy zawierającej hormony, pestycydy i antybiotyki, w ilościach - okazjonalnie. W przypadku ciężkich chorób, np. nowotworów, z mięsa i drobiu należy zrezygnować zupełnie,
• Miód.

Produkty zabronione w diecie:

• Cukier, sztuczne słodziki, soki z kartoników i butelek,
• Syntetyczna witamina A (z preparatów witaminowych),
• Inne tłuszcze poza tłoczonym na zimno olejem lnianym.

z tego ,co wynalazlam taki olej mozna dostac tutaj

Dieta dr Budwig znalazła zastosowanie w leczeniu następujących schorzeń:

• nowotwory złośliwe i łagodne
• arterioskleroza
• atak i zawał serca
• arytmia
• obtłuszczenie wątroby
• astma oskrzelowa
• problemy trawienne-wrzody żołądka
• schorzenia prostaty
• artretyzm
• wszelkie problemy dermatologiczne
• schorzenia wieku starczego
• problemy z nauką i pamięcią (aktywizacja pracy mózgu)
• stwardnienie rozsiane
• reakcje autoimmunologiczne
• schorzenia woreczka żółciowego
• cukrzyca
• wady wzroku i słuchu

Dr Budwig prowadziła własną klinikę, w której przeprowadzała badania. U wszystkich pacjentów zaobserwowała brak we krwi fosfatydów i lipoprotein w tym brak omega-3, a w takiej sytuacji nowotwory rozwijają się bardzo łatwo. Pacjentów poddano 3-miesięcznej terapii uzupełniającej składniki odżywcze. Po tym okresie zaobserwowano, że nowotwory zaczęły się cofać a hemoglobina odzyskała prawidłową barwę.

Dr Budwig rozpoczęła wtedy poszukiwania naturalnego sposobu uzupełnienia koniecznych dla zdrowia fosfatydów i lipoprotein. Wynikiem tych poszukiwań jest już znana na całym świecie PASTA ( ang. spread), czyli zmiksowana mieszanina dwóch naturalnych składników: oleju lnianego i chudego białego sera.

Olej lniany i chudy biały ser muszą być spożywane razem, gdyż wzajemnie się uzupełniają uruchamiając korzystne procesy biochemiczne. Zmiksowanie zawierającego nienasycone kwasy oleju lnianego z chudym białym serem powoduje związanie kwasów z białkami umożliwiając bardzo szybkie przyswajanie w układzie pokarmowym i transportowanie w organizmie.

Dr Budwig przez 10 lat obserwowała efekty zdrowotne opracowanej przez siebie diety stosując je w leczeniu szpitalnym pacjentów z chorobami przewlekłymi. Okazało się, że jej prostota przyniosła pożądany skutek nawet w przypadkach uznanych przez akademicką medycynę za nieuleczalne.

Olej lniany nieoczyszczony tłoczony na zimno zawiera ponad 50% kwasów tłuszczowych omega-3.
Olej lniany znany jest z tego, że jest jedynym olejem zawierającym bardzo duże ilości niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych omega-3. W tabelach można znaleźć informacje, że zawartość omegi-3 w tym oleju przekracza 50%. Informacja ta dotyczy jednakże jedynie oleju nieczyszczonego z pierwszego tłoczenia uzyskanego ze specjalnej odmiany lnu.
Zawartość kwasów tłuszczowych omega-3 w różnych olejach lnianych dostępnych w sklepach (tzw. niskolinolenowych) nie przekracza 3% !!!!
Wynika to z tego, że w celu wyciągnięcia z lnu tak dużej ilości kwasów omega-3 konieczna jest specjalna technologia tłoczenia. Ponadto olej z dużą zawartością kwasów omega-3 jest bardzo nietrwały,

Olej lniany zimno tłoczony nieoczyszczony nie jest dostępny w sklepach spożywczych ze względu na nietrwałość kwasów z rodziny omega-3. Wszystkie kwasy tłuszczowe wielonienasycone ulegają pod wpływem światła, powietrza i wysokiej temperatury bardzo szybkiemu procesowi utleniania, szczególnie dotyczy to jednak kwasów omega-3, jako najbardziej nienasyconych. Muszą być zatem przechowywane w warunkach chłodniczych, bez dostępu światła i powietrza. Optymalna temperatura przechowywania od 4 do 10 °C (w lodówce). Maksymalny okres przechowywania w takich warunkach to 2 miesiące.

Oleje lniane, które są rozprowadzane przez sklepy mają niską zawartość kwasów omega-3 (noszą nazwę "niskolinolenowych"), dzięki czemu są mniej podatne na utlenianie i bardziej trwałe.

oraz druga rzecz ktora znalazlam na necie i z ktora chcialam sie podzielic to cwiczenia ponizej..

Zestaw ćwiczeń relaksacyjnych

1. Wyrzucanie złej energii..

*Stajemy w lekkim rozkroku i w lekkim ugięciu kolan. Dłonie układamy tak, jakby leżały w nich kule o średnicy 10-15cm.

*Unosimy powoli ręce przed tułowiem nabierając równocześnie głęboko powietrza. Całe ręce wykonują taki ruch, jakby się chciało wypchnąć te kule do góry.

*Gdy ręce są uniesione do góry przeciągamy się i lekko stajemy na palcach.

*Opuszczamy powolutku ręce bokiem na dół, wypuszczając równocześnie powietrze możliwie do końca. Łokcie są prawie wyprostowane a dłonie skierowane na dół.

2. Ładowanie dobrej energii. Podobnie tylko w drugą stronę.

*Stajemy w lekkim rozkroku i w lekkim ugięciu kolan. Dłonie układamy tak, jakbyśmy trzymali w nich kule o średnicy 10-15cm.

*Unosimy powoli prawie wyprostowane ręce bokiem ciała nabierając równocześnie głęboko powietrza.

*Gdy ręce są uniesione do góry przeciągamy się i lekko stajemy na palcach.

*Opuszczamy powolutku ręce przed tułowiem na dół. Łokcie skierowane są na boki a dłonie na dół. W trakcie tego ruchu wypuszczamy powietrze (możliwie do końca).

3. Skręty tułowia:

*Stajemy wyprostowani. Jedną ręką chwytamy za nadgarstek drugiej ręki nad głową.

*Obracamy tułów w lewo ciągnąc lewy łokieć maksymalnie do tyłu i podążając za nim głową i wzrokiem. W czasie tego ruchu nabieramy powietrza.

*W czasie powrotu do pozycji wyjściowej wypuszczamy powietrze.

*Powtarzamy na przemian w jedną i drugą stronę.

4. Skłony tułowia na boki:

*Stajemy wyprostowani. Jedną ręką chwytamy za nadgarstek drugiej ręki nad głową.

*Pochylamy tułów w lewo ciągnąc lewy łokieć w lewo a prawy łokieć maksymalnie do góry. Koncentrujemy się na rozciągnięciu strony prawej a nie na ściągnięciu strony lewej. W czasie tego ruchu nabieramy powietrza.

*W czasie powrotu do pozycji wyjściowej wypuszczamy powietrze.
*Powtarzamy na przemian w jedną i drugą stronę.

5. Skłony tułowia do przodu:

*Stajemy wyprostowani. Ręce unosimy do góry.

*Wykonujemy powolny ruch opuszczania rąk przodem na dół a następnie tyłem do góry, równoczesnego pochylania tułowia i zginania kolan. Przyjmujemy pozycję „skoczka narciarskiego na rozbiegu” tylko z rękami bardziej uniesionymi z tyłu do góry. W czasie całego ruchu wypuszczamy powietrze.

*Wstrzymujemy się na kilka sekund w tej pozycji.

*Wykonujemy ruch przeciwny. Wracamy do pozycji wyprostowanej z rękami uniesionymi do góry. W tej pozycji odchylamy ręce lekko do tyłu wypychając biodra lekko do przodu. W czasie całego ruchu nabieramy powietrza.

*(Przy tym ćwiczeniu trzeba zachować ostrożność, gdyż może się zakręcić w głowie).

6. Przelewanie głowy:

*Stajemy wyprostowani. Ręce wiszą luźno wzdłuż tułowia. Głowa luźno spuszczona na dół do przodu. Czujemy rozciągnięcie tylnej części kręgosłupa szyjnego.

*Powolnym ruchem „przelewamy” sobie głowę wokół szyi w stronę prawą. Głowa zachowuje się tak, jakby wszystkie mięśnie trzymające głowę prosto nam zasłabły i głowa nam się „dyndała” na szyi. W celu wykonania tego ruchu można się wspomóc lekkim ruchem obrotowym tułowia.
Powtarzamy to samo ćwiczenie w drugą stronę. Jeden obrót głowy trwa 5-8s.

i inne 21 powtorzen 5 cwiczen :))



a czemu takie?klon chce mi kupic buty zeby mnie ganiac po plazy,nie ma silowni do wyjazdu wiec szukam czegos coby w domu robic,jak nie lubie biegac,no moze rower wprowadze regularnie,ale pewnie nie bedzie juz takiej orki w tyg,oj szkoda,cos musze wymyslic..

3/13/2009

8 marzec przed i po..


siedze sobie ,ogarniam foty ,bo sie nazbieralo bardzooo duzoo i zrobilam 6 galerii uff z jakis 2 miesiecy,coby sie juz wziasc za te nauki prawka irlandzkiego,egzamin tuz tuz,a wiedza w burakach..data egzaminu juz konkretnego powinna mobilizowac,ale mnie mobilizuje owszem do ogarniania chaty i porzadkow na kompie,bo znowu haos..co sie wyrzuci i wyczysci z pulpitu to wskakuje nowe i tak bez konca..nie mowiac o zawartosci zakladek,ktorych jest mnostwo..ale mam jeden problem z glowy,umyli nam okna z zewnatrz i wszystkim naokolo na dzielni ,moze nie super,ale juz nie trzeba kombinowc i na spokojnie umyjemy z arem w srodku nasze okna na swiat..przyslali mi spodnie przeciwdeszczowe,ale zeby nie bylo za rozowo to rozmiar s meski,trzeba odeslac,na co namawia mnie klon,bo i tak mam 2 pary,jedne przemakaja a drugie w gory i na szwach tez puszczaja,nie lubie byc mokra i juz,trzeba szukac znowu..a czasu coraz mniej do wyprawy a czas mam tylko na nauki do egzaminu,juz na styk,trzeba sie wziasc..3 tyg po 2 h dziennie powinno starczyc..z ostatnich wiesci to dzien kobiet spedzilismy w fabryce ginessa(po dosc dlugim wysluchaniu narzekactwa,ze nie lubi sie industriali)dotarlismy,na poczatek 7 pietro i 360 stopniowa panorama dublina oraz po jednym ginessie na glowe w cenie biletu,arek tez wymaczal palce w piance i zadowolony oblizywal ze smaczkiem..pospacerowal,zaznajomil sie takze z czerwonymi paznokciami jakiejs damy,probujac wsadzic do swojej paszczy heh i nastepne pietra juz w dol winda,z wozkiem,aro tylko latal jak nakrecony wszedzie,plakaty,historia,filmiki sklepik itd..to wszystko w fotorelacji..w sklepiku nabylam 2 kubki z tukanem czarny i czerwony,zreszta przypada 250 lecie tego trunku w tymze roku..warto tam sobie pogladowo pojsc na caly dzien..mi sie podobalo a marek tez byl zaskoczony ze fajna wyciecka i tyle..jeszcze zamiast kwiatkow w tym dniu male prezenciki,ale jeszcze na nie musze poczekac..anthony de melo minuta madrosci na cd,plyty dvd kuchnia wegetarianska..czy polecam nie wiem,jak obslucham i obejrze zdadze czy warto jest inwestycja tak juz brakujacego nam czasu..



"Kuchnia Wegetariańska. Cztery Pory Roku" to pierwszy multimedialny podręcznik gotowania kuchni wegetariańskiej na polskim rynku.
Kolekcja 4 płyt DVD zawiera czterdzieści sześć wyśmienitych przepisów przygotowanych przez pięciu profesjonalnych kucharzy:
Ewa Dobek i Tomasz Guliński - autorzy książki kucharskiej "Kuchnia Kreatywna";
Ewa Kmiecik-Antoniewicz - autorka książek kucharskich, m.in. "Wegetarianizm po mistrzowsku";
Piotr Henschke - specjalista od kuchni azjatyckich i organizator kursów kuchni wegetariańskiej;
Piotr Ważyński - specjalista od kuchni fusion, szef kuchni w warszawskim Vega Barze;

Przepisy podzielone są wg. pór roku i odzwierciedlają sezonową dostępność świeżych produktów.
Wachlarz potraw prezentuje różnorodność potraw z tradycyjnej kuchni polskiej, fusion, tajskiej, indyjskiej, chińskiej oraz kuchni pięciu przemian.

Wydane na 4 płytach w eleganckim 4-paku lub pojedyńczo w pudełkach typu slim.
Producent: JOGA-JOGA.PL Sp. z o.o.
Patroni medialni - Interia.pl, Magazyn Zdrowie, Magazyn Vege, City Media, Smaker.pl, Wegetarianie.pl, kuchnia-kuchnia.pl
Czas trwania: 180 minut

wzielam komplet ,i bedzie smacznie zapewne juz niedlugo,mniam..
oraz cos dla ducha..bardzo pokrzepiajace sa jego ksiazki,czytalam przebudzenie,polecam..



- Czy jest możliwe zdobycie Mądrości w ciągu jednej minuty?
- Z pewnością - odpowiedział Mistrz
- Ależ jedna minuta to chyba za mało?
- To pięćdziesiąt dziewięć sekund za dużo
By otworzyć komuś oczy, trzeba niekiedy całego życia. By ujrzeć – wystarczy błysk chwili

Anthony de Mello (ur. 4 września 1931 r. w Bombaju, zm. 2 czerwca 1987 r. w Nowym Jorku) – jezuita, psychoterapeuta, kierownik duchowy. Największy rozgłos zdobył dzięki książkom i konferencjom z dziedziny duchowości. Anthony de Mello pochodził z Goa, ówczesnej portugalskiej kolonii w Indiach. 1 lipca 1947 wstąpił do nowicjatu Towarzystwa Jezusowego. Odbył w Hiszpanii studia filozoficzne, w czasie których zainteresował się Ćwiczeniami duchownymi św. Ignacego Loyoli oraz dziełami innych mistyków europejskich - św. Teresy z Avila i św. Jana od Krzyża. Po ich zakończeniu wrócił do Indii, gdzie przez dwa lata zajmował się praktyką pedagogiczną a następnie odbył czteroletnie studia teologiczne w Punie. 24 marca 1961 roku przyjął święcenia kapłańskie. Następnie studiował psychologię (poradnictwo psychologiczne) na Loyola University w Chicago i duchowość na jednej z najbardziej renomowanych uczelni kościelnych - Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie. Pełnił funkcję rektora kolegium w Vinayalya, gdzie udzielał rekolekcji ignacjańskich - Ćwiczeń duchownych. W 1975 założył w Indiach (Lonavla) Instytut Sadhana (the Sadhana Institute of Spirituality and Counselling), centrum kształcenia przewodników duchowych, którym kierował nieprzerwanie aż do śmierci. Prowadził wiele zajęć i kursów z zakresu medytacji. Uznawany był za utalentowanego mówcę. Pierwszą książkę napisał w wieku 47 lat. Zmarł nagle na atak serca w 1987 r. na Fordham University w Nowym Jorku. Niektóre z książek wydanych po jego śmierci (m.in. Przebudzenie, Wezwanie do miłości) są zbiorem konferencji rekolekcyjnych zebranych przez przyjaciół, głównie J. Francis Strouda SJ, jego powiernika i szefa De Mello Spirituality Center (organizacji zajmującej się przechowywaniem i kontynuowaniem dziedzictwa de Mello) z siedzibą w Nowym Jorku.

spedzamy ostatnio z arem duzo czasu na plazy,arek zaczepia swoim dosc swawolnym podejsciem do wszystkiego ludzi,dostal w prezencie pilke do nogi od spacerujacej z chlopakiem dziewczyny,bo zabral i uciekal wiec juz zostala w jego lapkach..tez pare fot z tego dnia tutaj..z innych fotorelacji pozostal wloczykij oraz koncert anathemy..dobra czas posprzatac lazienke poki arun drzemie..

3/01/2009