4/27/2009

na ból głowy..



na ból głowy nowa płyta z norwegii..
no i mnie boli głowa marek montuje szybką zapowiedz el camino,a w tym czasie z kukuczką pokonuje nastepny szczyt w czytanej książce no i potem przdzieranie sie z plecakiem w śniegu podczas mocnego uścisku morfeusza..no nic klip super,zreszta sami obejrzyjcie :)


4/26/2009

ból głowy..

boli mnie głowa od 3 dni wiec przekazuje wiedze dalej..mnie akurat nie dają żyć zatoki a zwlaszcza prawa paskuda..osobiście stosowałam opaske gorczycową na głowe,calium bichromicum(homeopatia),odkrycie ostatnie kawa podnosi cisnienie i czasem te zatkaną zatoke potrafi odetkać,nie stosować z homeopatią równocześnie,i regularne stosowanie spraya do nosa homeo o nazwie euphorbium(hell)..no i chyba polece na alupunkture,bo mnie dobija ostatnio i wykańcza..nawet mam wyrwaną ósemkę w szczenie..no cóż wiem chociaż od czego teraz pytanie jak się tego pozbęde?wiemy co i mamy przyczyne szukamy sposobu..innym cierpiacym wytrwałości życze i skutecznego odnalezienia sposobu na ból :)dobra niedobrze mi ide spać..

















4/24/2009

4/21/2009

australia..

w niedzielny wieczór odwodnilam się z powodu filmu :)taki wyciskacz łez przynajmniej raz na 10min potok spływajacy po policzkach..ostatnio jak pamiętam zdzialał tak titanic,chciałby się człowiek ukryć z tych emocji jeżeli nie ogląda sam..naprawde polecam..drgnęły wszystkie struny w serduchu..



Akcja filmu rozpoczyna się w połowie lat 30. ubiegłego wieku. Bohaterką opowieści jest angielska arystokratka, która dziedziczy w Australii zajmujące się hodowlą bydła rancho wielkości stanu Maryland. Kiedy inni hodowcy krów chcą przejąć jej ziemię, kobieta postanawia im się sprzeciwić i udowodnić, że potrafi się nią zająć. Dlatego w towarzystwie nieokrzesanego poganiacza bydła i dwóch tysięcy krów wyrusza w podróż przez australijskie bezdroża. Zatrzymuje ich bombardowanie miasta Darwin przez japońskie siły zbrojne.



Nullah

W latach 1900-1970 władze australijskie zarządziły akcję, w ramach której odseparowano aborygeńskie dzieci od swoich rodzin w ramach przymusowej asymilacji. Niektóre były zabierane rodzicom bez ich zgody, w innych przypadkach rodzice zgadzali się na tę praktykę. Część dzieci była wychowywana w internatach, część była adoptowana przez białe rodziny. Miało to na celu zwiększenie ich szans na dostatnie życie, umożliwienie edukacji. Dzieci te nazwano „Skradzionym Pokoleniem”. Statystyki mówią, że procesowi poddano nawet trzydzieści procent małych Aborygenów (choć inne donoszą, że dziesięć). To smutny rozdział w kontaktach z ludnością aborygenów – dopiero niedawno, bo w lutym 2008 roku rząd oficjalnie przeprosił ich za to, co ich spotkało.




obsada: Nicole Kidman, Hugh Jackman, David Wenham
twórcy: reżyseria: Baz Luhrmann, scenariusz: Baz Luhrmann, Ronald Harwood, Stuart Beattie, Richard Flanagan, zdjęcia: Mandy Walker, muzyka: Davig Hirschfelder dramat, Australia, USA, 2008, 160 min









no i jeszcze piosenka,taka ,co łazi po głowie i sie sama zanuca..przeczytałam nawet przetlumaczony tekst tego kawałka,ale nie umieszcze:)

4/17/2009

wielkanoc 2oo9..

 
Posted by Picasa


 
Posted by Picasa


 
Posted by Picasa


i po świętach..każdy bawił się wspaniale..pogoda dopisala,grzalo słonko i buzki spalone też,pare siniaków i znowu na bazie..do wyprawy zostało niewiele czasu,czas więc się sprężac..opracowuje apteczke wyjazdową..i myśle kupić te ręczniki czy nie..drogie ale lekkie i przydadzą sie za rok..a za rok to juz inne akcje rowerowo- motocyklowe i kazdy sam..no..no znaczy aru z mamą rowerowo ,zeby nie zatrudno było to gdzieś bliżej niz dalej..a tata trudno i dalej i ektremalnie..no lece do garów..ruda też mnie atakuje wzrokiem o miche zza okna..reszta fotek tutaj i tutaj..

4/09/2009

L i szczelina..


zdalam zdalam testy na prawko!jestem mistrzem..mam papierek ,ktory musze zamienic na inny papierek,L przykleic z przodu i z tylu skodacza i jade..co to wlasciwie znaczy w ie?ano to ,ze jechac moge z kims z boku z pelnym prawkiem i nie moge poruszac sie po autostradzie..najszybciej za pol roku moge zdawac praktyczny do 2 lat najpozniej..nio..
a bedzie uczyl mnie marek,ale i tak dokupie jakies jazdy z kims innym hehe..no i co jeszcze,ale mi sie nic nie chce!musze spakowac pol chaty na wyjazd swiateczny,i to juz dzis wieczorem buu,skodacz przez misia wyodkurzany,kejty juz zapakowane a mama cisnie reszte..no i jeszcze z innych rzeczy z tej polki smutnej to to ze zginal koles Morawski w szczelinie..straszne..dla nas..szkoda ,ze tak mlodo.. aczkolwiek nie ważne jak długo, tylko jak.. w fajnym miejscu i blizszy sercu dla niego zapewne..jak cos sie takiego slyszy to sie ma watpliwosci,czemu na co i po co..czego sie zyczy wiec alpinistom "tyle samo zejść co wejść"sam tez to powiedzial i po prostu sie nie udalo tej szczeliny ominac..wessala bezpowrotnie cialo..duch krazy zapewne juz wyzej i wyzej ,zegnajac sie ze wszystkimi..i patrzac z gory na piekno..zyl zgodnie z wlasna legenda..to i wszystkim zycze zyc swoim zyciem ,nie czyims i na kims..a kazdy i tak umiera to fakt,wiec trzeba korzystac z zycia i wsluchac sie w siebie..no i tak na koniec mokrego dyngusa i zajczkow ,barankow,sloneczka..smierdzacej rzerzuszki.......bo i swietujemy ,ze smierc jednak mozna pokonac..pokonujemy niezapominając..

4/02/2009

kite i skalki.. krecik i ptaszek..

wielkanocne swieta baziuny w skladzie 3 osobowym spedzaja w uroczym miejscu,bardzo wietrznym nad oceanem..bedzie troche zabawy na wietrze i zabieramy chyba wszystko,latawce i rowery..tata chce wskoczyc na deske i na wode pomknac,mama raczej na spokojnie na plazy sie pobuja,przynajmniej bedzie probowac..i nie tak jak na filmie,bo latawiec mniejszy 2,5m komorowka,board pozyczony od landorda,i bar z 2 raczkami i 2 linkowy..zobaczymy ile moje cialo przyjmie siniakow..mistrz marek na grubo do wody ze swoim 12m kolosem..a w miedzyczasie jedziemy na skalki ,tata chce potrenowac i mamie cos pokazac,kupiony jeden kask hehe i 60m jakiejs super liny..slabo mi troche na duzych ekspozycjach i lek wysokosci moze mnie zmrozic ,ale co tam bedziemy probowac..



tata przyszedl z pracy i przyniosl mnostwo sprzetu..i kupil mi uprzez do wspinaczki yupi,jeszcze mialam watpliwosci co do rozmiaru s,sie wciskam spokojnie,ale m bylaby bezpieczniejsza,bo i na wiecej ubran mozna zalozyc i przytyc spokojnie tez..chcial mnie juz opuszczac na linie z pierwszego pietra przy domu,ale szybko wybilam ten pomysl uciekajac na silownie,i tak jeszcze przeciagnal,bo 20 min pojezdzil na kejcie,arek po plazy smigal i zaczepial ludzi w samochodach,pukajac do nich i szczerzac swoje 6 zebow..no i okazuje sie ze tata zapisal nas na rok na silownie wiec chodzimy dalej..a w weekend to jakies zakupy typu rowerek dla mistrza,bo przed domem stoi taki zmasakrowany,co go kiedys ze smieci wyciagnelismy,ale arek nie zwraca na to uwagi,,hehe jeszcze nie wie ze mozna siadac,na tym jego nie ma siodelka..i arowi na necie upatrzylam super zabawki..pluszaka krecika,bo zna chyba juz wszystkie odcinki z jego udzialem oraz ptaszka wydajacego odglosy..tylko czy jaskolka,czapla a moze sowa sniezna?oraz ze 2 ksiazeczki z krecikiem i atlas ptaszkow..bo oprocz psow to jest jego druga milosc..milosc do ptaszkow..

4/01/2009

zabawa i zakupy..

tata wraca z pracy i bawi sie z maluszkiem w sposob sobie znany najlepiej :)chcialoby sie byc znowu dzieckiem i miec takiego tate,arowi zazdroszcze,ze ominelo mnie cos w zyciu..nie miec taty czy mamy to dla dziecka straszny cios..po prostu dorosli nie zdaja sobie z tego sprawy..badzmy z naszymi dziecmi i obdarowujmy miloscia i dzielmy z nimi czas,bo on juz nigdy nie wroci..jest tu i teraz..









i ciag dalszy tym razem filmowo..hii